Geoblog.pl    magdah    Podróże    Iran 2017    Zwiedzamy
Zwiń mapę
2017
09
lis

Zwiedzamy

 
Iran
Iran, Isfahan
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 3729 km
 
No oczywiście wiem co to W.B. :)
No a teraz będzie o tych nieszczęsnych chustkach. Wszystkie baby pozakładały je przed wyjściem z samolotu – więc ja też. W sumie nic takiego po paru minutach w ogóle o niej zapomniałam, a teraz uważam, że lepiej robi dobrze na moje włosy. Przynajmniej raz nie muszę się martwić, że sterczą mi każdy w inną stronę. Nikt też nie krzyczał , ani w ogóle nic, gdy zsunęła mi się z głowy... Kobiety tutaj noszą się najczęściej na czarno lub z małymi dodatkami kolorowymi, ale jest też trochę kolorowych ptaków. Wszystkie mają ubranie mniej więcej do połowy uda, ale ja miałam do bioder i nikt się nie czepiał. I tak od razu widać, że my nie stąd. One prawie wszystkie strasznie mocno się malują i noszą bordowe lub czerwone usta i grube czarne brwi na prostokątnie ( może to się jakoś nazywa , ale w każdym razie nad nosem mają na kwadratowo).
Wczoraj wieczorem poszliśmy w miasto lekko się rozejrzeć i coś zjeść. Obejrzeliśmy jedną z głównych atrakcji – most niezwykle stary i ku naszemu wielkiemu zdziwieniu nie znaleźliśmy restauracji , aby zjeść kolację. Może są gdzieś poukrywane. W sumie wylądowaliśmy w jakimś barze, gdzie wybierając pomiędzy pizzą, kebabem i kurczakiem wybraliśmy chyba najgorzej, bo kurczaka wyjątkowo paskudnego.
Strasznie to dziwne, bo zwykle w miejscach uczęszczanych knajp jest mnóstwo.
Mamy w hotelu internet, ale nie działa moja poczta, żaden serwis informacyjny – poza TVN24, facebook. Horodyski się cieszy bo jest całkowicie odcięty od wszystkiego.

To pisałam rano, a teraz wróciliśmy do hotelu po całym dniu biegania po Isfahanie. Jest zielono, jest bardzo czysto ,pięknie i bezpiecznie. Sprzedawcy nienatrętni. Turystów trochę, ale raczej niewiele, dwie czy trzy francuskie wycieczki i kilkunastu indywidualnych turystów. Odkryliśmy tez piękne restauracje, ale znajdują się dość daleko od nas, bo w dzielnicy ormiańskiej. Jest tam bardzo ładnie, cicho i pełno kawiarni i restauracji. Niedaleko od głównych atrakcji. W sumie poleciłabym komuś na przyszłość, jako miejsce na znalezienie hotelu. My mieszkamy niedaleko bazaru, ale przy głównej ulicy i trochę tu hałaśliwie, no i , jak pisałam, jest tu kilka barów z rożnymi ichnimi fast foodami, ale restauracji brak.
Plac Naqsh-e Jahn Square przy którym znajdują się główne atrakcje miasta czyli meczety i pałace jest wyjątkowo sympatyczny, a wszystkie zwiedzone miejsca zachwyciły nas. Spodziewałam się większego przepychu i przeładowania, ale zawiodłam się, bo to wszystko tutaj – wszystkie zdobienia są niezwykle subtelne i naprawdę piękne. Wszystko nam się podobało. Wstęp do większości atrakcji kosztuje chyba 200000 riali co stanowi ok. 5 dolarów. Nie umiem przeliczać tych cen , bo zera mi się mylą i łatwiej podawać mi w dolarach. Kawałki mięsa mielonego opiekane na szpadach z pomidorami w placku chlebowym, do tego jakaś cola kosztują ok. 2,5 dolara za osobę. Falafele w bułce z warzywami ok. 2 dolary. Kawa w bardzo dobrej knajpie ok. 2 dolary w byle jakiej byle jaka rozpuszczalna ok. 25 centów. Taksówka z dworca do hotelu 5 dolarów. W ogóle jest tu niedrogo.
Jeden dzień wystarczył nam na Isfahan, w sumie moglibyśmy poświęcić następny dzień na kilka atrakcji w okolicy, ale chcemy jechać do Yazd, które jest zachwalane przez wszystkich...
Dziś wracaliśmy z placu przez kompletnie puste i ciemne bazarowe uliczki i nie zaczepił nas nawet kot z kulawą nogą. Mniemam więc , że jest tu bezpiecznie. W ogóle ludzie są bardzo mili, niektórzy chcą się z nami fotografować lub zamienić choć parę zdań. Generalnie słabo mówią po angielsku, a jeżeli już to często tak, że ja nic nie rozumiem. Ale dogadać się można...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Iranu
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Iranu. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Iranu, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (25)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (6)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2017-11-09 18:45
Podoba mi się!!!
Zdjęcia bardzo ładne i są dowodem,że czas mija cudnie!
Kot...pierwszy... fantastyczny!
 
Halka
Halka - 2017-11-09 21:21
Magda, chustki są dla Ciebie... Wyglądasz pięknie . Kierownik bez zmian. A co z winem, jak kierownik znosi prohibicję? Pozdrawiamy
 
jowa31
jowa31 - 2017-11-09 23:29
a dlaczego Zygmunt nie ma chusty?,
i oprócz tej kawy co tam pijecie?
 
Kiedrusie
Kiedrusie - 2017-11-10 10:57
Kot piękny jak moja Rozalka.Madziu a Ty w chustce cudowna. A i Zygmunt niczego sobie. Buziaki z wietrznego i zimnego Elsdorfu
 
ola
ola - 2017-11-10 12:58
Byłam pewna, że pierwsze co zje Magda w Iranie to falafel i nie myliłam się. Po obejrzeniu zdjęć stwierdzam, że Boluś na pewno poczułby się zazdrosny. Poza tym informuję, że grubnę w zastraszającym tempie. Musicie jeść dużo tych falafeli, żeby mi dorównać ;)
 
WB
WB - 2017-11-13 15:32
Ładny kraj,zdjęcia super.Pisz,bo dobrze się Ciebie czyta.Jak patrzę na zdjęcia to tylko Zygmunt wygląda na obcokrajowca.
 
 
zwiedzili 16% świata (32 państwa)
Zasoby: 307 wpisów307 789 komentarzy789 3111 zdjęć3111 2 pliki multimedialne2
 
Nasze podróżewięcej
05.11.2017 - 16.11.2017
 
 
27.02.2017 - 16.03.2017
 
 
27.10.2016 - 07.11.2016